W Polsce znowu kradną?

mar, PAP, Daria Klimza-Stępień TOK FM, Konrad Bagiński
2009-04-10, ostatnia aktualizacja 2009-04-10 09:28

My również omal nie padliśmy ofiarą zachłanności złodziei
My również omal nie padliśmy ofiarą zachłanności złodziei
Konrad Bagiński

Liczba aut ginących ze stołecznych ulic wzrasta po raz pierwszy od kilku lat - alarmuje Życie Warszawy. Dlaczego? Bo starym złodziejom kończą się wyroki Źle jest również w Katowicach - tam złodzieje w biały dzień włamują się do samochodów

W Warszawie znowu rośnie liczba kradzionych aut
sxc.hu
W Warszawie znowu rośnie liczba kradzionych aut
W biały dzień, w Krakowie, usiłowano włamać się do testowego VW Transportera
Konrad Bagiński
W biały dzień, w Krakowie, usiłowano włamać się do testowego VW Transportera
Złodzieje co prawda nie dostali się do środka, ale narobili sporo szkód
Konrad Bagiński
Złodzieje co prawda nie dostali się do środka, ale narobili sporo szkód
Aż dziwne, że osoby wyłamujące drzwi od auta nie wzbudzają niczyich podejrzeń....
Konrad Bagiński
Aż dziwne, że osoby wyłamujące drzwi od auta nie wzbudzają niczyich...
ZOBACZ TAKŻE
W tym roku ze stołecznych ulic złodzieje ukradli już 655 aut. To o ponad 20 procent więcej niż w pierwszym kwartale poprzedniego roku. Najwięcej samochodów zniknęło z Mokotowa i Ursynowa. Najczęściej z osiedlowych uliczek, tam, gdzie nie ma miejskiego monitoringu. Największy wzrost kradzieży - o blisko 50 proc. - zanotowano w prawobrzeżnej Warszawie.

Te dane są bardzo niepokojące, bo w ciągu ostatnich pięciu lat liczba kradzionych aut stale spadała. Np. w poprzednim roku ze stołecznych ulic zniknęło ich 2306, czyli o połowę mniej niż pięć lat temu. Jak było to możliwe?

- Od siedmiu lat w policji działa wydział, który zajmuje się ściganiem złodziei aut. W tym czasie zatrzymaliśmy w sumie około 800 osób. To rabusie złapani na gorącym uczynku oraz paserzy - tłumaczy "ŻW" Tomasz Watras, naczelnik wydziału zwalczającego przestępczość samochodową w stołecznej policji.

- Połowa z nich trafiła do więzienia, teraz po odsiedzeniu kilkuletniego wyroku wychodzą z więzień - dodaje oficer. Nielegalnym biznesem trudnią się całe rodziny. Przestępcy najczęściej pochodzą z okolic Wołomina oraz Otwocka. Właśnie tam, jak podejrzewa policja, trafia większość pojazdów. Są rozbierane i sprzedawane na części na giełdach lub aukcjach internetowych - czytamy w "Życiu Warszawy".

Katowice zalała zaś plaga włamań do samochodów. Ofiarą złodziei padła nawet Justyna Kowalczyk, złota medalistka mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. Policja apeluje, żeby nie zostawiać cennych przedmiotów w samochodach. Zamierza też zostawiać za wycieraczkami ulotki przestrzegające przed kradzieżami.

W centrum Katowic miesięcznie jest około 150 włamań do samochodów. Najgorzej jest w okolicach dworca. - Część tych przestępstw jest popełniana na tzw. gościnnych występach, bo Katowice są miastem, gdzie jest duży przepływ ludności. Wiele osób przyjeżdża tu do pracy. Najwyraźniej złodzieje też - mówi z przekąsem Adrianna Mazur z katowickiej policji.

Z samochodów giną głównie laptopy, nawigacje satelitarne, telefony komórkowe. W ulotkach i listach policjanci przypominają, żeby wszystkie cenne rzeczy zabierać ze sobą. Bo na odzyskanie skradzionych przedmiotów raczej nie ma co liczyć.

O tym, że złodzieje nie śpią, przekonaliśmy się też w Krakowie. Złodzieje w biały dzień włamywali się do naszego testowego Volkswagena Transportera. Auto co prawda oparło się ich zakusom, ale nie grzeszący inteligencją złoczyńcy pogięli dwoje drzwi i słupek boczny. Zdjęcia ich działalności znajdziecie obok tekstu. Zdaniem mł. inspektora Dariusza Nowaka, rzecznika KWP w Krakowie, w mieście nie obserwuje się zwiększonej aktywności złodziei samochodów. Zresztą trzeba przyznać, że w zeszłym roku ta metropolia nieźle wypadła w statystykach kradzieży - polecamy statystyki tego, co i gdzie kradną złodzieje.

Źródło: Wysokie Obroty
  • W Polsce znowu kradną? lukpiwo 15.04.09, 00:18

    Kradli i kraść będą, a ludzie tylko im ułatwiają to zadanie. Zakupy robięprzez internet, tankuję na stajach Neste. Gdy jestem w pracy, to samochód stoina terenie strzeżonym. Ot, proste.»