Co rok - bez względu na wiek auta - muszą odwiedzać stację właściciele samochodów z instalacją gazową. A co zrobić, jeżeli w dowodzie skończy się miejsce na kolejne pieczątki specjalistów? W nowych dowodach jest miejsce na sześć pieczątek, co oznacza, że każdy właściciel auta będzie musiał najpóźniej po dziesięciu latach wymienić dowód rejestracyjny.
- Jeżeli ktoś ma stare, czarne tablice, może je przy okazji zmienić na nowe. Ale to nie jest obowiązek - mówi Kazimierz Warzyński z referatu rejestracji pojazdów urzędu miasta w Radomiu. - Kto ma nowe, z literami PL, zwane przez nas przejściowymi, oraz jeszcze nowsze, unijne musi przynieść je do naszego urzędu, gdzie nakleimy nowe nalepki legalizacyjne - tłumaczy Warzyński.
Naklejka legalizacyjna to miniaturowy hologram, w którym zakodowane są informacje o numerach tablic i dowodu. Cała operacja wraz z wymianą dowodu kosztuje 78 zł. Ta kwota nie uwzględnia jednak ceny wymiany tablic.
- Jeżeli kierowca nie wymieni naklejek, policjant może podczas kontroli zatrzymać jego dowód rejestracyjny i uruchomić procedurę sprawdzającą, dlaczego naklejki nie zgadzają się z danymi z dowodu - ostrzega nadkomisarz Janusz Staniszewski z pomorskiej drogówki. Nie ma żartów.
Na szczęście brak miejsc na pieczątkę diagnosty w dowodzie rejestracyjnym nie uniemożliwia przeprowadzenia przeglądu rejestracyjnego. W takim wypadku diagności wydają specjalne zaświadczenie, które właściciele pojazdów przedkładają w wydziale komunikacji. Na tej podstawie urzędnicy zaliczają przegląd.
|
ŹRÓDŁO:
|  |